Jakiś czas temu napotkałem na termin “slow blogging”, który w dużej mierze oddaje moje pisanie ostatnio. Dzięki dla tych, którzy się dopytywali co i jak (tak, tak, znaleźli się i tacy! ;) Dzięki przede wszystkim za pewien głos z daleka, który mnie skłonił, żeby jeszcze nie kasować KNO. A., wiesz, że to o Tobie, prawda?
Blog Day był pretekstem do powrotu. Spróbuję pojawiać się częściej, pisać za to krócej, ale bardziej osobiście. Bez przydługich definicji, biografii i innego mądrzenia się. Zobaczymy, co mi z tego wyjdzie.
Tę notkę wyprosił sobie vjelobarvny ;)
Kiedy ktoś mnie pyta, po co jest Blip, bardzo trudno jest udzielić mi prostej odpowiedzi. Nie będę się nad tym dzisiaj rozwodził, wspominam o tym tylko dlatego, że to Blipowi właśnie (a dokładniej dagrosso) zawdzięczam swoją najnowszą muzyczną fascynację i miłość. Nazywa się SoKo.
Chociaż nie umiem się specjalnie poruszać po MySpace, to muszę jednak docenić udział tego serwisu w promocji wielu niszowych projektów. Projektów, które bez podobnego okna na świat pewnie leżałyby po prostu w szufladzie. SoKo swój rozgłos także zawdzięcza MySpace. Ktoś gdzieś usłyszał jej piosenki, spodobały się, zdecydował się zagrać je w radio i lawina ruszyła. No, lawina to może jeszcze zbyt duże słowo, ale dziewczyna została już zauważona i nawet zaliczyła występ na Pukkelpop. A to już jest coś.
Ok, do rzeczy, co jest w niej takiego? Bezpretensjonalność, ujmująca szczerość, dziewczęcy urok, prawdziwość. Jakoś nie przeszkadza, że gubi tekst na koncertach, nie razi jej trochę niechlujne, momentami, śpiewanie. Przywodzi mi na myśl nowojorskie granie niezależne, to taka jeszcze nieoszlifowana wersja CocoRosie, tylko bliżej ziemi.
A poza wszystkim, ma ujmujący francuski akcent, chociaż korzenie polskie. I jest naprawdę całkiem urocza. Nie wydała jeszcze nawet płyty, ale niewątpliwie ma potencjał. Już wkrótce chyba będzie musiała uzupełnić swoje bio na MySpace, gdzie na razie pisze: “don’t know what to say! i have no life at all!”. No i jak tu jej nie lubić.
Od tego wszystko się zaczęło, video do “I’ll kill her”:
Trochę łobuzerskie, z lekka infantylne, ale nie mam zastrzeżeń. I ten akcent :)
Tutaj większa próbka jej możliwości.
SoKo, zapraszam do Polski. Jakbyś szukała miejsca do koncertowania w Poznaniu, daj znać ;)
